Głos Siemiatycz On Line, Historia, Zabytki


Z Biuletynu Konserwatorskiego '98

PRACA O RATUSZU

Niedawno ukazał się "Biuletyn Konserwatorski Województwa Białostockiego" za rok 1998. Oprócz wielu jak zwykle w tym wydawnictwie ciekawych nie tylko dla znawców ale i dla zwykłych miłośników przeszłości opracowań, jest tam praca Ewa Narolewskiej pt "Ratusze na Podlasiu. Nie istniejący ratusz w Siemiatyczach". Wykorzystanie wszelkich dostępnych informacji, oraz fotografii, w większości pochodzących ze zbiorów Głosu Siemiatycz, ukazanie tła historycznego związanego z budową, przebudową i zniszczeniem Ratusza, obszerna bibliografia - to pierwsza chyba tak obszerna praca na temat nieistniejącego siemiatyckiego Ratusza, o którym na łamach Głosu Siemiatycz ukazało się przez lata wiele artykułów.

Zacytuję zakończenie pracy, ponieważ nieraz pisałem na ten temat i... w podobnym tonie. Teraz te opinie znajdują potwierdzenie u profesjonalnych znawców tematu:

"(...) Ratusz po zniszczeniu przez Niemców w 1941 roku nie został odbudowany. Nie wykonano także badań ani inwentaryzacji fundamentów znajdujących się obecnie w centrum śródmiejskiego placu. W latach 40, XX w teren po dawnym ratuszu wyrównano i przysypano ziemią. (...)

(...) W powojennej historii Siemiatycz należy odnieść się do sprawy przeniesienia całego ruchu komunikacyjnego z rynku i wybudowania obwodnicy, która przejęłaby tę funkcję. Znalazła ona swój finał w nie zrealizowanym planie zagospodarowania przestrzennego miasta, gdzie została zaprojektowana taka obwodnica. Omawiany plan przestrzenny jest już nieaktualny. Jedną z osób, która "walczyła" wówczas o odciążenie zabytkowego rynku był inż. Arch. Władysław Paszkowski, ówczesny Wojewódzki Konserwator Zabytków. Niestety, nie udało mu się przeforsować tego tematu u ówczesnych władz polityczno -administracyjnych Siemiatycz.

Natomiast z dawnego głównego placu śródmiejskiego uczyniono trasę przejazdową wijącą się wokół niefunkcjonalnego ronda, które ozdobiono drzewami oraz ławeczkami dla osób "pragnących" odpoczynku wśród wyziewów z objeżdżających skwer coraz liczniej ciężkich samochodów. Być może nie sposób dziś wyłączyć dawnego rynku z układu komunikacyjnego Siemiatycz, jednakże trzeba mieć świadomość tego błędnego rozwiązania. Obecnie należy dążyć do wyeliminowania sztucznie utworzonego ronda i usunięcia wysokiej zieleni (wprowadzonej błędnie) a także różnorodnej nawierzchni oraz ogromnej różnicy w poziomie powierzchni tego placu (...)

(...) Zachowane fragmenty fundamentów nie istniejącego ratusza w Siemiatyczach, będącego unikatowym zabytkiem jurysdykcji miejskiej na terenie dawnego województwa podlaskiego oraz regionu obecnej północno - wschodniej Polski, wymagają przeprowadzenia badań archeologicznych, konserwatorskich i architektonicznych (...)

Oprócz pracy o siemiatyckim ratuszu, z terenu naszego powiatu można tu jeszcze znaleźć informacje o badaniach kurhanu i ciałopalnego cmentarzyska wczesnośredniowiecznego w Smarklicach w gm. Drohiczyn, o konserwacji zabytkowej ambony w kościele w Miłkowicach Maćkach i inne. /Jerzy Nowicki/


Ratusz siemiatycki

Około roku 1772 księżna Jabłonowska kazała rozebrać stary, zrujnowany, jeszcze renesansowy Ratusz drewniany, stojący na środku Rynku w Siemiatyczach od czasów Katarzyny Tęczyńskiej (XVI w).  Na tym miejscu wystawiła ogromny dwupietrowy budynek, nazwany ratuszem, a właściwie stanowiący połączenie siedziby władz miejskich z kramnicami. Posiadał cztery skrzydła otaczające prostokątny dziedziniec. W dwóch krótszych skrzydłach mieściły się bramy wjazdowe na dziedziniec. Najbardziej okazałe było skrzydło południowe, wyposażone w wieżę zegarową z wysokim hełmem w kształcie obelisku - przedstawia to załączona do tekstu rycina z roku 1802 Ratusz.jpg (30869 bytes). Tutaj były pomieszczenia municypalne, izby Rady i zegarmistrza miejskiego, a na dole cyrkuł, czyli areszt. W środku dziedzińca znajdował się mały budynek na pomieszczenia wagi, miar i narzędzi do gaszenia ognia. W bocznych skrzydłach Ratusza było ponad 100 kramów. Skala Ratusza w Siemiatyczach wprawiała w podziw cudzoziemców. Opis urzędnika pruskiego po III robiorze Polski (1799) mówi: ..."jak na taką miejscowość ratusz jest niebywałej wielkości i gdyby wykończyć i odpowiednio urządzić górną kondygnację starczyłoby w nim miejsca na odbywanie tu wielkich targów handlowych; przynajmniwej w Brunszwiku budynki przeznaczone na targi są nawet nieco mniej obszerne"

Ratusz w Siemiatyczach projektował Szymon Bogumił Zug, ten sam, który projektował pałąc Księżnej Jabłonowskiej. W latach rozbiorów, powstań i wyniszczającej miasteczko politycki carskiej, po kilku pożarach, Ratusz stracił swój   pierwotny wygląd. Po Powstaniu Styczniowym władze carskie posprzedawały Żydom, poszczególne fragmenty Ratusza, ci zaś przebudowywali je, tworząc zlepek różnorodnych kamienic. Trochę pozostało z pierwowzoru w skrzydle południowym. W czasie II wojny światowej Ratusz zapalił się od niemieckich bomb. Gruzy rozebrano i uprzątnięto, nawieziono ziemię i zasadzono drzewa. Tak jest do dzisiaj. W centrum dawnego Rynku (pl. Jana Pawła II), który w latach 70-tych zamieniony został na rondo komunikacyjne, jest tzw "skwerek", czyli trochę drzew i krzaków. Tyle pozostało z Ratusza. Nikomu dotąd nie przyszło do głowy aby Ratusz odbudować, a szkoda. (Jerzy Nowicki)

Fotografie:  Południowa strona Ratusza w 1906 Ratusz w roku 1914,  - Widok dzisiejszy na miejsce gdzie stał Ratusz.

Zachowana do dzisiaj korespondencja osób prywatnych, związana z tą sprawą świadczy, że w wydanie monografii przede wszystkim zaangażowali się, również finansowo, byli wychowankowie i koledzy Gilewskiego: "Pan Magister" Zygmunt Wasilewski, Antoni Nowicki, Edward Rycerz, Bronisław Wielbut.

Ich wysiłki i pieniądze na nic by się jednak nie zdały, gdyby nie przebywający wówczas w Lublinie siemiatyczanin inż. Antoni Konczerewicz, który przejął na siebie wszystkie techniczne i urzędowe sprawy związane z drukiem, wykorzystując swoje rozległe prywatne znajomości w środowisku naukowym i wydawniczym. W liście z 30 kwietnia 1957 roku pisze do Antoniego Nowickiego:


JAK WYGLĄDAŁ PAŁAC?

Słynna w swoim czasie siedziba Księznej Anny Jabłonowskiej w Siemiatyczach, pałac projektowany przez Szymona Bogumiła Zuga, w którym mieściły się jedne z największych wtedy w Europie zbiory zoologiczne, botaniczne, zbiór monet, miedziorytów.- nie dotrwał do naszych czasów nawet na żadnym wizerunku. W pałacu bywali królowie (Stanisław August Poniatowski), cesarze i ówcześni luminarze nauki: Staszic, Kluk, Kołątaj, Trembecki, Jabłonowski. 

Zaczęto go budować w roku 1777. Opis z aktów sądowych z 1832 roku mówi, że był: "dwupiętrowy z cegły, gontami pokryty, z oficynami, sklepami, magazynami". Przed pałacem był obszerny dziedziniec i brtama z dwoma sfinksami, które, częściowo zrekonstruowane - zachowały się do dzisiaj. W roku 1802 spadkobiercy Jabłonowskiej sprzedali jej zbiory carowi Aleksandrowi. Później pałac w okrojonej formie należał do Mayznera, a później do Fenshawa. Te resztki magnackiej świetności spalone zostały podczas bitwy w Powstaniu Styczniowym. Sztabskapitan Grebienszczykow pisał na ten temat w książce wydanej w 1877 roku: "(...) szeroka, obsadzona lipą i topolami ulica wiedzie ku spalonym ruinom, a do 1863 roku do pięknego pałacu, za którym ciągnie się cienisty park w angielskim stylu i sad owocowy. To jedyne miejsce spacerów miejscowej arystokracji i miejsce wypoczynku i zabaw Zydów w soboty"(...) Ruiny dotrwały do początków naszego stulecia. Dzisiaj na miejscu parku stoi socrealistyczny biurowiec zbudowany w latach 70-tych oraz szpital rejonowy. Kiedy go budowano, nie zadbano oczywiście o zbadanie fundamentów pałacu. Żaden z zajmujących się dotychczas pałacem historyków nie dotarł do jego wizerunku.

Od długiego już czasu poszukuję jakiegokolwiek wizerunku pałacu. Jeśli te słowa czyta ktoś kto może coś wiedzieć na temat działalności architekta Szymona Bogumiła Zuga, czy coś na temat pałacu Anny Jabłonowskiej w Siemiatyczach - proszę o kontakt: gloss@zetobi.com.pl

Jerzy Nowicki


KOŚCIÓŁ WNIEBOWZIĘCIA

Pierwszy kościół katolicki w Siemiatyczach, jeszcze drewniany powstał w połowie XV wieku, ufundowany przez Michała Kmitę Sudymontowicza (pierwszym wzmiankowanym plebanem był pleban Andrzej z Siemiatycz - 1473 i pleban Paweł - 1490). Z tamtego czasu zachował się do dzisiaj średniowieczny drewniany krucyfiks.W latach 1626-37 na miejscu średniowiecznego kościoła zbudowano z fundacji Lwa Sapiehy nowy kościół - murowany, konsekracja odbyła się 1638 roku. Kolejne rozbudowy i uzupełnianie wyposażenia miały miejsce w latach 1713 - 1737 (Szymon Bogumił Zug) Po pożarze w 1754 roku budowano nowe sklepienia w nawach bocznych. Późnorenesansowy z późnobarokową fasadą od tamtego czasu kościół siemiatycki zachował swój dawny wygląd. Wewnątrz zachwyca snycerka z pracowni warszawskiej Bernatowicza, obrazy m.in. Antoniego Czechowicza. Organy z XVIII wieku z pracowni organmistrza Stanisława Kędlarskiego z Lublina. Obok kościoła zachowała się jedna z dwóch istniejących kiedyś barokowych dzwonnic. Dzwony w niej ufundowane zostały w latach 1626 i 1638. (Jerzy Nowicki) Na zdjęciu - dzisiejszy widok na kościół od południowego wschodu z lotu ptaka.


SYNAGOGA

Pierwsi Żydzi osiedlili się w Siemiatyczach w 1582 roku, sprowadzeni przez ówczesną właścicielkę miasta Katarzynę Tęczyńską. W wieku XVIII Księżna Anna Jabłonowska, przebudowując miasto sprofanowała cmentarz żydowski. Aby zadośćuczynić Żydom wybudowała im obszerną, murowaną synagogę według projektu prawdopodobnie Szymona Bogumiła Zuga.  Synagoga ta, stojąca do dzisiaj przy ul. Pałacowej została zbudowana w XVIII wieku, prawdopodobnie po wielkim pożarze miasta w 1797. Urządzona wewnątrz z wielkim, prawdziwie barokowym przepychem przez wiele pokoleń służyła siemiatyckim Żydom. (zobacz na zdjęciu - stan w latach międzywojennych) W czasie II wojny, po wywiezieniu Żydów przez Niemców do Treblinki były tam magazyny. Tak było też długie lata po wojnie. W latach 1961-64 przeprowadzono generalny remont i od tamtego czasu mieści się tutaj Dom Kultury. Nie ma dzisiaj charakterystycznych schodów zewnętrznych na piętro, po którym wchodziły kobiety, nie ma na ścianach fresków, a na miejscu świętej szafy Aron Hakodesz jest scena widowiskowa. Zwiedzający w 1987 roku Siemiatycze Cvi Kramer - rodowity siemiatyczanin wyznał ze smutkiem: "To już nie synagoga, to już nie ten cmentarz, to już jakby nie moje miasto"... (M.L.)


KULTURA WIELBARSKA W CECELACH

Cecele, niewielka wieś leżąca kilka kilometrów od Siemiatycz ma bardzo starożytny rodowód. Znajduje się tutaj wielkie cmentarzysko tzw kultury wielbarskiej, datowane na drugą połowę II wieku po Chrystusie.

Grupa ludzi użytkujących jedno cmentarzysko liczyła od 40 do 60 osób. Zauważalne jest silne zróżnicowanie w bogactwie wyposażenia grobów, co świadczy o stosunkach ekonomicznych. Społeczeństwo zyjące w ustroju rodowo- plemiennym składało się z wolnych członków plemienia, żyjących w grupach rodowych, oraz półwolnych i niewolników. Znaczącą grupę stanowili mężczyźni : naczelnicy plemienni, przywódcy wojenni i kapłani. Ludzie zajmowali się uprawą żyto, proso, jęczmień, groch, len, warzywa) i hodowlą (bydło rogate, świnie, konie). Cmentarzyska zawierają groby przykryte kurhanami, głównie o pochówku szkieletowym. Niektóre z nich zawierają bardzo bogate wyposażenie (monety rzymskie, ozdoby, broń). Kultura wielbarska trwała na tych terenach do pierwszej połowy V wieku. (Agnieszka Kluska- Wróblewska).


KLASZTOR O.O. MISJONARZY - PERŁA BAROKU

Do najciekawszych zabytków Siemiatycz a i całego województwa białostockiego należy były klasztor OO Misjonarzy, który był kiedyś częścią kompleksu architektoniczno - parkowego. Zakonnicy objęli parafię siemiatycką w 1719 roku. W latach 1720-37 zbudowano klasztor, ufundowany przez Michała Sapiehę. Autorem projektu był architetk Karol Bay, zaś wykonawcą Vincent Rachetti. Budynek jest niepowtarzalnym przykładem późnobarokowej architektury pałacowej ówczesnej Europy. Po Powstaniu Listopadowym władze rosyjskie zlikwidowały klasztor i budynek popadał w zniszczenia. Po bitwie siemiatyckiej podczas Powstania Styczniowego (6-7 luty 1863) Rosjanie rozebrali jedno skrzydło klasztoru (północno- wschodnie). W czasie I wojny światowej mieścił się tam lazaret wojskowy. W okresie międzywojennym w budynku, oprócz pomieszczeń parafialnych, mieścił się tam Urząd Skarbowy. W czasie II wojny Niemcy urządzili tam szpital, który istniał aż do początku lat 70-tych. Obecnie są tutaj pomieszczenia parafialne, a w większej części Dom Opieki Społecznej, potocznie zwany w Siemiatyczach Domem Starców. Pozostały do dzisiaj tylko resztki murów dawnego parku klasztornego, brak jest dzwonnicy po południowej stronie klasztoru. Mimo to, do dzisiaj budynek ten budzi zachwyt, odbiegając swoim pięknem od innych budynków w mieście.(J,.Nowicki) Jak wygląda były klasztor dzisiaj możesz zobaczyć na zdjęciu.


O NASZYM CZASOPIŚMIE   ||  STRONA GŁÓWNA ||  AKTUALNOŚCI ||  ODGŁOSY  ||  ZDJĘCIA WSPÓŁCZESNE ||  CIEKAWOSTKI  ||   KULTURA ||  MALE   PODLASIE  ||  SPORT   ||  OGŁOSZENIA  ||  ARCHIWUM ||  LINKS || 

STRONA GŁÓWNA || ANKIETA ||  KSIAŻKA ADRESOWA (Address Book) 


Copyright 1998 - 2001, Jerzy Nowicki

Wszelkie prawa zastrzeżone. W sprawie wykorzystania powyższych materiałów w publikacjach proszę o kontakt e-mail: gloss@zetobi.com.pl